Wybieram się na szkolenia MedAid na początku lipca. Bardzo polecam wszystkim, którzy mają do czynienia z wyjazdami w trudny teren, uprawiają sporty, prowadzą wyprawy etc.
Generalnie sprawa jest prosta: można się nauczyć tego, czego powinniśmy się byli nauczyć na zajęciach z PO w szkole, gdybyśmy nie opuszczali masowo zajęć, na pastwę nudy i poniżenia zostawiając pana prowadzącego ostatnią lekcję w piątek. Bywa, świat nie jest idealny, musi z tym jakoś żyć. Natomiast kwestie pierwszej pomocy to nie żarty, zwłaszcza w podróży, a przede wszystkim na wyprawach/elspedycjach.
Szkolenia obejmują wszystko co trzeba, szczegółowy program znajdziecie TU. W skrócie: reanimacja, wypadki nurkowe, wspinaczkowe, uszkodzenia kręgosłupa, zastrzyki, opatrywanie ran. Wszystko w formie head-on: w nocy, w wodzie, na linach, pełna symulacja.
Zupełnie serio, warto się zapisać, są jeszcze miejsca.