Wyróżniona treść

"Świat równoległy" bestsellerem.

Zupełnie inna niż poprzednie książka, bo nie opowieść o podróżach, a seria reportaży o miejscach i ludziach w świecie.

O tym, co wydaje nam się, że znamy, a o czym tak naprawdę nie mamy pojęcia. Drugie dna i same znaki zapytania. Raczej poważnie niż na wesoło.

czytaj więcej...

Wyróżniona treść

Pomóż nam uratować jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi! Akcja trwa!

Rezerwat Imire, Zimbabwe. Z jednej strony wojskowi najemnicy, karabiny szturmowe, noktowizory. Z drugiej ludzie, którzy ryzykują życiem w obronie ostatnich dzikich zwierząt. Pomóżmy im.

Więcej

 

 

Wyróżniona treść

Moja  audycja “Reszta świata” w radiowej Jedynce w każdy piątek o 9.00 rano.

Co się nie zmienia: niesamowici goście i telefony na koniec świata, dźwięki, przygody, podróże i zupełnie inna rzeczywistość.

Posłuchaj poprzednich odcinków

Tatende

UWAGA! NOWY ETAP AKCJI TATENDE!

KAŻDY MOŻE NAM POMÓC. KLIKNIJ. 

 

O CO CHODZI: WSPIERAMY LUDZI, KTÓRZY WALCZĄ Z AFRYKAŃSKIMI KŁUSOWNIKAMI

Kłusownicy w Afryce to wojskowi najemnicy. Uzbrojone oddziały z noktowizorami, śmigłowcami i karabinami snajperskimi, które bez mrugnięcia okiem zabijają ludzi i mordują zwierzęta dla trofeów. Rezerwat Imire w Zimbabwe stał się sceną jednego z najgorszych ataków – w zagrodach wystrzelano nosorożce i okaleczono ich opiekunów. To straszna historia i dlatego postanowiliśmy Imire pomóc. Poczytajcie o niej.

Nosorożce są najdroższym czarnorynkowym towarem wywożonym z Afryki. Za kilogram rogu płaci się nawet 70 tys dolarów. Dwukrotnie więcej niż za złoto czy kokainę. Ale w tej akcji nie chodzi o zwierzęta, tylko o ludzi. Z jednej strony stoją uzbrojeni po zęby najemnicy z Kałasznikowami. Z drugiej: pozostawieni samym sobie strażnicy parków narodowych i rezerwatów, słabo uzbrojeni i wyposażeni, którzy liczyć mogą tylko na siebie. W Afryce używa się określenia “wojna o nosorożce” i nie ma w nim grama przesady. Ci, którzy stają na drodze kłusownikom, giną lub zostają okaleczeni na całe życie.

A jednak nadal są tam ludzie, którzy ryzykują własnym życiem, żeby uratować choć kawałek afrykańskiego świata, dla siebie i dla nas, żebyśmy tę naszą pocztówkę z wyobraźni mogli kiedyś pokazać dzieciom. Musimy tych ludzi wesprzeć, by choć odrobinę wyrównać szanse w tej wojnie. Jeśli zawiodą, sawanna i busz opustoszeją, zniknie z nich wszystko, co biega. We wschodnim Zimbabwe jakiekolwiek dzikie zwierzęta można znaleźć już tylko w Imire. Pozostałe zostały już zabite.

Organizacja Traffic monitorująca handel zagrożonymi gatunkami podała niedawno, że ostatni nosorożec zachodnioafrykański został zastrzelony przez kłusowników. Tylko w RPA zginęło w tym roku ponad 800 sztuk. Na południu Afryki została jeszcze śladowa ilość czarnych nosorożców. Według najnowszych danych, znikną w 2020 roku. Za sześć lat. Te zwierzęta stają się coraz cenniejsze, a wojna coraz bardziej krwawa.

W rezerwacie Imire sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna. Zimbabwe, dyktatura wojskowa pod rządami Roberta Mugabe i jego coraz bardziej bezwzględnej żony Grace popada w ruinę. 90% farmerów i właścicieli ziemskich zostało zabitych lub wysiedlonych. 75% wszystkich zwierząt zostało już zastrzelonych. Miejsca takie jak Imire są pozostawione same sobie, bez wsparcia ze strony rządu czy policji. Brakuje im wszystkiego. Musimy im pomóc, to ostatni moment.

ZOBACZ, CO TERAZ ROBIMY I JAK NAM MOŻESZ POMÓC

 

 

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Dlaczego nosorożce są tak cenne i dlaczego giną?

Czym jest Imire?

Masakra w rezerwacie Imire

Dokumenty, pozwolenia, akt założycielski komitetu

 

 

Za nami: zbiórka funduszy na ogrodzenie dwóch sektorów. Ogromny sukces.

Wszystkie środki zebrane w ramach akcji (ponad 40 tys. zł) zostały już przekazane Imire. Z Waszych pieniędzy zakupione zostało profesjonalne ogrodzenie antykłusownicze dla dwóch najbardziej zagrożonych sektorów. Przeczytajcie podziękowanie od szefowej rezerwatu Judy Travers – TUTAJ, a od szefa ochrony Imire, Reilly’ego – TUTAJ.

Nad zbiórką i jej rozliczeniem czuwał audytor – międzynarodowa firma GrantThornton, której zadaniem było upewnić się, że akcja przebiega uczciwie, transparentnie i zgodnie z regulaminem. Wspierał nas również Greenpeace i wielu innych Przyjaciół. Mieliśmy wszystkie konieczne pozwolenia MSWiA oraz pozytywne opinie MSZ i Ministerstwa Finansów. Nie zarobiliśmy na tej akcji ani grosza, wszyscy pracowaliśmy i pracujemy przy niej za darmo. To nasz wkład w naprawę świata.

Raport audytora z przebiegu zbiórki i jej rozliczenie znajdziecie tu: Tatende – raport audytora.

 

 

 

 

 

Pytania, uwagi, ciepłe słowa i kalumnie oraz sprawy wszelakie kierujcie proszę na adres: tomek@tomekmichniewicz.pl

 

Zaproszenia i propozycje współpracy natomiast na: agent@tomekmichniewicz.pl.

W kwestiach współpracy profesjonalnej zapraszam również po szczegóły TUTAJ.